piątek, 16 listopada 2012

VIII

VIII

Zeszliśmy na dół i wsieliśmy do samochodu cała drogę panowała cisza. Pokazywałam tylko Zbyszkowi jak dojechać do mojego domu. Po 10 minutach byliśmy na miejscu.

-Bardzo Ci dziękuje za wspaniale spędzony wieczór-powiedziałam do Zbyszka
-Nie ma za co, to ja dziękuje - powiedział i spuścił wzrok na dół
-Pa
-To widzimy się w czwartek na treningu-oznajmił Zibi

Wyszłam z samochodu. Kiedy weszłam do domu od razu podbiegła do mnie Dominika.
-I jak było opowiadaj-była bardzo ciekawa
-Daj spokój jestem zmęczona idę spać-odpowiedziałam
-Co się stało Karola?-zapytała Domka

Nie odpowiadając nic poszłam do pokoju  i położyłam się na łóżku leżałam wpatrując się w sufit. Po głowie chodziły mi dziwne myśli. Do pokoju weszła Dominika

-Proszę-podała mi kubek z gorącym kakao i usiadła obok mnie
-Dziękuję-wzięłam kubek i oparłam swoja głowę o jej ramię
-Chcesz pogadać?-zapytała
-Może później- odpowiedziałam, sama nie wiedziałam czy chce komuś wszystko opowiedzieć.

Siedziałyśmy, bez słowa około godziny. Na zegarku wybiła północy. Przebrałam się w piżamę umyłam i położyłam się, Nie mogłam zasnąć cały czas myślałam o jego niebieskich oczach, o jego głosie. Rano obudziłam się strasznie nie wyspana, nie wiem o której zasnęłam ale na pewno bardzo późno. Poszłam do łazienki spojrzałam w lustro: miałam podkrążone oczy i ogólnie nie wyglądałam za dobrze. Potem zjadłam śniadanie jedna kanapkę i wypiłam szklankę soku. Kiedy rodzeństwo i mama wyszli z kuchni Dominika zapytała mnie:

-Jak się czujesz?
-Dziękuję już lepiej-odpowiedziałam

Po śniadaniu ubrałam się w jeansy kremowy sweterek i ciemne baleriny i o 7:30 wyszłam z domu.
Gdy rodzeństwo wsiadło do auta przekręciłam kluczyki i odjechałam w stronę szkoły. W szkole byliśmy po jakichś 20 minutach jazdy, ponieważ było bardzo mgliście.
Weszłam do szkoły przywitałam się z dziewczynami i usiadłam na ławce pod klasą. Dziewczyny od razu zauważyły, że coś jest nie tak, w końcu już trochę się znamy i zawsze im o wszystkim mówiłam a teraz...

-Kochana stało się coś? - zapytała Magda

Z Magdą znałam się najdłużej, zawsze mówiłam jej o wszystkim, zawsze potrafiła mi pomóc i doradzić.

-Nie, wszystko w porządku po prostu się nie wyspałam-oznajmiłam dziewczynom, ciężko mi było kłamać miałam ochotę im wszystko powiedzieć.

Zadzwonił dzwonek na lekcję.  Pierwsza fizyka, siedziałam rozkojarzona wpatrzona w okno.

-Karolina hallo-zawołał mnie nauczyciel
-Tak, słucham?-zapytałam próbując się skupić
-Zapraszam do zadania

Szybko rozwiązałam przykład i usiadłam z powrotem do ławki. Na drugiej godzinie wf, miałam nadzieje że chociaż na chwilę zapomnę o wczorajszym wieczorze. Podzieliliśmy się na dwie grupy nasza klasa kontra klasa A, oczywiście wygraliśmy a ja nareszcie zaczęłam się uśmiechać. W szatni dziewczyny opowiadały mi o ich wczorajszym wieczorze w kinie.

-Karolina zapomniałyśmy Ci powiedzieć-oznajmiła Natalia
-No słucham?-zapytałam
-Wiesz koło kogo siedziałyśmy wczoraj w kinie... Koło Kurka, mowie Ci jaki on z bliska jest przystojny, a jaki umięśniony-oznajmiła Ilona
-No taki przystojny i umięśniony, że jak zajął miejsce koło nas to Ilona  z wrażenia wylała na siebie całe picie-dziewczyny zaczęły się śmiać, ale mi nie było do śmiechu.
-No kochana żałuj, że Cie nie było-powiedziała Magda
-Żałuje-oznajmiłam bez emocji i udałam się pod prysznic

Dzień zleciał szybko,po południu trochę się pouczyłam na kartkówkę z niemieckiego. Wieczorem spakowałam rzeczy na trening strój, buty, butelkę wody i Mp4. Umyłam się, przebrałam w piżamę i położyłam spać. Mimo, że jeszcze dwa dni temu nie mogłam doczekać się czwartku, teraz byłam pełna obaw co do tego dnia.
Rano obudziła się o 6 zjadłam śniadanie,umyłam  i pognałam do szkoły.

Lekcje płynęły dość szybko. Po zakończeniu 7 godziny lekcyjnej razem z dziewczynami przeszłyśmy na sale gimnastyczną.

-Myślicie,że już są?-zapytała Magda
-Nie wiem-odpowiedziałam, mimo że widziałam samochód Zbyszka przed szkołą

W szatni dziewczyny poprawiały makijaż i rozmawiały o tym jakby to było wspaniale gdyby któryś z siatkarzy zwrócił na nie uwagę  Dzisiaj wyjątkowo szybko się przebrały i pognały na sale. Ja zmieniłam buty założyłam słuchawki na uszy, wzięłam kluczyk i wyszłam z szatni. Kiedy włożyłam kluczyk do zamka i przekręciłam zobaczyłam ciemność przed oczami lekko się wystraszyłam, ale myślałam że to któraś z dziewczyn wróciła po coś do szatni. Zdjęłam słuchawki z uszu i odwróciłam się przede mną stał Bartek.

-Karolina, Jaaa chciałem cie przeprosić...-powiedział ale nie dałam mu dokończyć
-Ja tez przepraszam nie powinnam do tego dopuścić-odpowiedziałam chociaż czułam zupełnie coś innego
-Chciałem cię przeprosić, że nie mogłem się powstrzymać, ale teraz też nie mogę, spojrzałam w jego duże niebieskie oczy.

Bartek oparł mnie o drzwi, wtedy poczułam jego ciepłe pełne usta na moich wargach, czułam jego lekko drżące ręce na moich biodrach, wszystko wtedy mogło przestać istnieć,miał takie delikatne usta, położyłam ręce na jego karku i nie potrafiłam a raczej nie chciałam go powstrzymać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz