piątek, 9 listopada 2012

I

Prolog

Mam na imię Karolina mam 18 lat, jestem w klasie maturalnej. Chodzę do klasy z rozszerzoną biologią i chemią. Interesuję się sportem, muzyką, w wolnych chwilach spotkam się z moimi przyjaciółkami.
Odkąd tylko pamiętam chodzę na treningi piłki siatkowej,jestem kapitanem szkolnej druzyny. Kiedy wychodzę na boisko czuję się w swoim żywiole, wiem wtedy że wszyscy na mnie patrzą dopingują, a ja muszę zrobić wszystko żeby ich nie zawieść.

Był wtorek pierwsza lekcja chemia, powtórka do matury, ale na szczęście na drugiej godzinie wf .
Idąc z dziewczynami na salę gimnastyczną obgadywałyśmy sprawę studniówki, kwestie organizacyjne oraz co która zakłada. Gdy weszłyśmy do szatni włączyłyśmy odtwarzacz w telefonie i słuchałyśmy najnowszych hitów i wybierałyśmy co jeszcze trzeba zgrać na studniówkę Gdy zadzwonił dzwonek cała nasza piątka oraz inne dziewczyny udałyśmy się na sale aby rozpocząć rozgrzewkę. Zanim wzięłyśmy piłki zawołał nas nauczyciel (który jest jednocześnie naszym wychowawcą).

-Witam dziewczęta
-Dzień dobry-krzyknęłyśmy hurem
-Właśnie wracam od Pani dyrektor do szkoły przyszło zaproszenie na zawody wojewódzkie w piłkę siatkową do Ostrowca.

Wszystkie bardzo się ucieszyłyśmy, wolny dzień ze szkoły, wycieczka, poznanie nowych ludzi no i możliwość bycia najlepszymi w województwie.

-Proszę pana, więc kiedy jedziemy?- zapytałam
-Zawody zaplanowane są na 8 listopada czyli pojutrze-oznajmił nasz wychowawca
-To świetnie dzisiaj i jutro trening a w czwartek pokazujemy w Ostrowcu na co nas stać-krzyknęła Magda, libero naszej drużyny.
-To jeszcze nie wszystko-powiedział wychowawca.

Wszystkie stałyśmy wpatrzone w wf-istę.
-Za zwycięstwo w turnieju przewidziana jest nagroda inna niż zwykle,ale to niespodzianka więc nie mogę wam powiedzieć.

Wszystkie westchnęłyśmy z żalem, no ale cóż jak niespodzianka to niespodzianka.
Po lekcji wf w szatni zastanawiałyśmy się z dziewczynami co to może być za nagroda.

-Może to wycieczka dookoła świata-powiedziała Aga
-Albo zagranie w reklamie u boku jakiejś gwiazdy siatkówki- krzyknęła Ilona
-O tak Nowakowski, Kurek i ci wszyscy uwielbiam ich-oznajmiłam dziewczyną.
-Yhy możecie sobie pomarzyć dziewczęta- na ziemie sprowadziła nas Natalia

Wszystkie zaczełyśmy się śmiać i po przebraniu się opuściłyśmy szatnię. Lekcje szybko upłynęły  po południu trening, kolacja i sen. Następny dzień podobnie. I wreszcie nadszedł oczekiwany czwartek.
-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz