poniedziałek, 12 listopada 2012

IV

IV

-Hej tu ja Zbyszek możesz rozmawiać?
-Chwilowo mogę
-Czemu chwilowo?-zapytał
-Do póki do pokoju nie wejdą moje przyjaciółki i nie zaczną przesłuchania z kim rozmawiam-odpowiedziałam z uśmiechem
-Rozumiem. Mam nadzieję, że się nie rozmyśliłaś i w przyszłym tygodniu się widzimy?-zapytał Zbyszek
-Jasne, chociaż powiem Ci szczerze, że bardzo się zdziwiłam kiedy dostałam Twoją wiadomość-odpowiedziałam.
-Dlaczego?-zapytał przez śmiech
-Wiesz, ja zwykła 18-latka, nie zdarza mi się na co dzień umawiać  ze sławnym siatkarzem-odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy
-Ale wyobraź sobie że pod tym niby ,,sławnym siatkarzem" kryje się też zwykły 25-latek, któremu się spodobałaś
-Nie mów tak bo mnie zawstydzasz

Wtedy usłyszałam rozmowy dziewczyn

-Z kim ona tak rozmawia?-zapytała Natalia dziewczyn
-A bo ja wiem -odpowiedziała Magda
-Widzieliście jak się śmieje do słuchawki-oznajmiła Aga
-Przestańcie to pewnie ktoś z domu-powiedziała Ilona

Pomyślałam, że szybko muszę zakończyć rozmowę, żeby dziewczyny się niczego nie domyśliły.

-Wiesz co Zbyszek ja muszę już kończyć-oznajmiłam niepocieszona
-Okey, trudno ja jeszcze zadzwonię przed spotkanie więc się jeszcze usłyszymy-odpowiedział wesoło
-No to pa
-Nom pa miłego wieczoru-powiedział słodkim a jednocześnie poważnym męskim głosem.

Kiedy odłożyłam słuchawkę do pokoju weszły dziewczyny.

-Z kim tak rozmawiałaś-zapytała Aga
-Z Dominiką (to moja młodsza siostra)-odpowiedziałam z lekko drżącym głosem
-Jasne, i tak się uśmiechałaś-z niedowierzaniem zapytała Natalia
-No a z kim ja mogłam niby rozmawiać?-zapytałam
-Dajcie jej spokój, chodźcie obejrzymy jakiś film-z opresji uratowała mnie Magda
-Świetny pomysł-oznajmiła Ilona

Włączyłyśmy ,,Pamiętnik" oglądałyśmy go już milion razy ale i tak za każdym razem ryczałyśmy.
Magda przyniosła miskę popcornu i sok. Film się skończył a my jak zwykle pochlipywałyśmy z chusteczkami w ręku. Posiedziałyśmy jeszcze kilkanaście minut i każdy rozeszła się do domu.

-Hej co tak długo?-zapytała Dominika kiedy weszłam do domu
-A zagadałyśmy się jak zwykle-odpowiedziałam
-Robię kakao chcesz?-zaproponowała młoda
-Jasne poproszę w największym kubku-oznajmiłam Domce.

Po wypiciu kakaa, wzięłam prysznic przebrałam się w piżamę i  położyłam  do łóżka było już kilka minut po północy, kiedy usłyszałam wibracje mojego telefonu.

Mam nadzieję, że te kilka dni do naszego spotkania upłyną bardzo szybko nie mogę się doczekać, śpij słodko Pa. Zbyszek

Ta krótka wiadomość sprawiła , że przez kilka następnych dni banan nie schodził mi z twarzy, mimo kilku nie przyjaznych ludzi w szkole nikt nie był w stanie popsuć mi humoru. Dzień przed spotkanie zadzwonił Zbyszek i ustaliliśmy miejsce i godzinę spotkania. Nie mogłam doczekać się wtorku...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz