środa, 14 listopada 2012

VI

VI

Bartek przesiadł się do mnie do tyłu i zaczęliśmy rozmawiać. Od razu złapaliśmy wspólny język. Zbyszka nie było już ponad pół godziny, a nam nie brakowało tematu. Rozmawialiśmy o siatkówce,o naszych zainteresowaniach, o tym jak ciężkie jest życie siatkarza, Kurek opowiadał też o tym jak zaczęła się Jego kariera. Czułam się z nim tak swobodnie, w ogóle nie zwracałam uwagi na upływający czas. W pewnym momencie zapadła cisza i Bartek zapytał:

-Mogę Ci zadać pytanie?
-Nom, słucham?
-Wy ze Zbyszkiem to coś poważniejszego?-zapytał poważnym głosem

 Roześmiałam się.

-Wiesz, ciężko mi powiedzieć znamy się tydzień a widzieliśmy się zaledwie dwa razy-odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy
-A, no rozumiem-uśmiechnął się Bartek

Lekko się speszyłam.

-A tak właściwie ile masz lat?-zapytał Bartek
-No wiesz, kobietę pytać o wiem-uśmiechnęłam się,- 18-stka mi nie dawno stuknęła-odpowiedziałam
-Nie wyglądasz na tyle, masz bardzo delikatna urodę-oznajmił Bartek

Uśmiechnęłam się

-A chodzisz tutaj do szkoły?-zapytał
-Tak do liceum-odpowiedziałam
-Czyli w tym roku matura?
-Niestety-odpowiedziałam z grymasem na twarzy.



Wtedy Bartek usiadł wygodnie i zaczął mi opowiadać swoje perypetie z liceum. Słuchałam go uważnie  W radiu usłyszałam piosenkę Eweliny Lisowskiej. Bartek zaczął śpiewać, przyłączyłam się do niego, świetnie się bawiliśmy.

-Mógłbyś pogłosić?-poprosiłam
-Jasne, rozumiem że nie chcesz słuchać mojego basu- uśmiechnął się

Miał troszkę za dużą koszulkę, kiedy nachylił się nad radiem koszula odsłoniła część jego klatki piersiowej i brzucha, zobaczyłam jego duże mięśnie był taki silny i seksowny. Bartek dalej kontynuował swoje opowieści a ja  zaczęłam mu się uważniej przyglądać  Zupełnie inaczej wyglądał na żywo miał takie delikatne ale szlachetne rysy twarzy, czerwone pełne usta i duże błękitne oczy, mogłam słuchać jak mówił godzinami,miał taki przyjazny i miły a jednocześnie męski głos.

-Czemu mi się tak przyglądasz?-zapytał uśmiechając się
-Przepraszam, ale po prostu na żywo jesteś trochę inny niż w telewizji-oznajmiłam z uśmiechem na twarzy
-Wiem, wiem telewizja upiększa-roześmiał się

Razem zaczęliśmy się śmiać, nagle zapadła cisza spuściłam głowę  Kiedy podniosłam wzrok Bartek był bliżej mnie patrzył mi w oczy i odgarnął palcami mój brązowy kosmyk włosów który przykleił mi się do ust. Serce zaczęło mi bić mocniej, a nogi zaczęły mi drżeć. Wtedy do samochodu wszedł Zbyszek...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz