XLV
Minęło kilka tygodni, z Bartkiem wszystko układało się w miarę dobrze, raz lepiej raz gorzej, ale zawsze dochodziliśmy do porozumienia.
Matury przeszły wyniki odebrane. Jednym zdaniem poszło nieźle. Te wakacje postanowiłam spędzić z przyjaciółmi i Bartkiem, zapomnieć o wszystkich problemach i przede wszystkim dobrze się bawić.
W jeden z sobotnich wakacyjnych poranków obudziłam się wyjątkowo późno bo dopiero po 9. To chyba przez to że poprzedniego dnia Bartek siedział u mnie do późna. Obudziłam się ubrałam miętową bokserkę i jeansowy szorty umyłam i siadłam do stołu aby zjeść śniadanie.
-Wyspałaś się?-zapytałam Dominiki, która weszła zaspana do kuchni
- Powiedzmy-odpowiedziała moja siostra z uśmiechem na twarzy.
Dominika ostatnio miałam lepszy humor. Mimo, że nie widywała się ze Zbyszkiem tak często jak kiedyś, to miałam wrażenie, że ich relacje się poprawiły.
-Wybierasz się gdzieś dzisiaj?-zapytałam
-Tak, ale to dopiero wieczorem-odpowiedziała
-Możesz jechać ze mną Bartkiem i dziewczynami jedziemy na imprezę wieczorem-zaproponowałam
- Wiesz co wolałabym ten wieczór spędzić ze Zbyszkiem-powiedziała uśmiechnięta Dominika
- A nie no to okey rozumiem nie ma sprawy-bardzo się cieszyłam że między nimi znowu było tak jak dawniej
Dominika od godziny 16 przymierzyła chyba wszystkie swoje ciuchy, od jakiegoś czasu stała się zupełnie inna, wesoła ale to przecież dobrze. Kiedy tylko wybiła 19 Dominika wyskoczyła z domu.
Po wyjściu Dominiki ja tez zaczęłam przygotowywać się do wyjścia. Założyłam czarną obcisłą sukienkę buty na szpilkach. Lekko pofalowałam włosy, podkręciłam rzęsy, usta musnęłam błyszczykiem, kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi szybko spryskałam się moimi ulubionymi perfumami i pobiegłam otworzyć. W drzwiach stał Bartek w niebieskiej koszuli brązowych spodniach i ciemnych trampkach, jego perfumy poczułabym chyba nawet przez zamknięte drzwi.
-Hej kochanie, pięknie wyglądasz-powiedział i przyciągnął mnie do siebie żeby obdarować mnie namiętnym pocałunkiem
- No ty tez kochanie niczego sobie- uśmiechnęłam się
- To jesteś gotowa możemy już iść?-zapytał
-Tak tak-zamknęłam drzwi i poszliśmy w stronę auta Bartka
Z całą resztą naszej ekipy umówiliśmy się już pod klubem. Miał to być wspaniały wieczór z najlepszymi przyjaciółmi no i z moim ukochanym. Po 15 minutach byliśmy już na miejscu. Pod klubem spotkaliśmy się z Magdą Natalią Iloną Agą i kilkoma znajomymi Bartka z klubu. W ostatnim czasie często bawiliśmy się w tym gronie, ale ten wieczór miał być wyjątkowy zdane maturę jest co świętować.
Kilka minut po 20 weszliśmy wszyscy do klubu zamówiliśmy drinki i usiedliśmy przy jednym z większych ze stolików. Po skonsumowaniu napojów z dziewczynami wyszłyśmy podbijać parkiet, chłopaki zostały przy stoliku jak zwykle mieli do obgadanie jakieś swoje męskie sprawy. Tańczyłyśmy i dobrze się bawiłyśmy. W pewnym momencie na swoim ramieniu poczułam zimny dotyk, odwróciłam się był to Bartek, zaczęliśmy tańczyć. Wtuliłam się w jego ramiona, on położył swoje ręce na moich biodrach. Zamknęłam oczy i czułam że zaczynam nowy etap swojego życia zakończyłam szkołę i wchodzę w dorosłe odpowiedzialne życie.
Kiedy muzyka skończyła grać zauważyłam Dominikę na drugim końcu sali w objęciach wysokiego bruneta, miałam już podbiec i zapytać jak się bawią ze Zbyszkiem, ale ku mojemu zdziwieniu wcale nie był to Zbyszek...