XXVI
Rano obudziłam się w wyjątkowo dobrym nastroju, wiedziałam że wieczorem spotkam się z Bartkiem.
Zjadłam śniadanie, umyłam się ubrałam i z Dominiką o 7:35 wyjechałam z pod domu.
Kiedy weszłam do szkoły wszyscy patrzyli na mnie jakoś dziwnie...
-Macie wrażenie,że wszyscy się na mnie dziwnie patrzą?-zapytałam się dziewczyn
-Dziwisz się?-odparła Natalia
-Jak to... nie rozumiem-powiedziałam zdezorientowana
-Byłaś na balu, z chłopakiem, siatkarzem do którego wzdycha większa połowa naszej szkoły-powiedziała, śmiejąc się Ilona
Dziewczyny pytały mnie jak z Bartkiem, podzieliłam się z nimi moimi przeżyciami, ale oczywiście nie wszystkimi, kilka szczegółów pozostawiłam jednak tylko dla siebie i Bartka.
Cały dzień miałam dobry humor nie mogłam doczekać się wieczoru z nim. Na jednej z przerw Magda zaproponowała:
-Spotykamy się dzisiaj u mnie?-zapytała
-Ja nie mogę-odpowiedziałam
-Czemu?-zapytała Aga
-Umówiłam się z Bartkiem na wieczór-powiedziałam uśmiechając się
-Jak to to on jeszcze tutaj jest?-zapytała Natalia
-Tak,będzie grał w tutejszym klubie-powiedziałam, uśmiech nie schodził mi z twarzy
-Wow, ale macie fajnie, w ogóle fajni jesteście-powiedziała Ilona
-Też się cieszę- odpowiedziałam.
Lekcje skończyłam o 15, w domu byłam o 15:30. Po drodze wstąpiłam do jednego z miejscowych sklepów i kupiłam nowe bikini na basen. W domu zjadłam obiad i obejrzałam coś w telewizji. Około 17 zaczęłam szykować się do wyjścia,spakowałam ręcznik, strój i suszarkę do włosów, popsikałam się delikatnymi perfumami, około 17:30 była już gotowa do wyjścia. Dominika też była już prawie gotowa. Kilka minut przed 18 pod dom podjechało auto i zatrąbiło. Wyszłyśmy z domu. Wsiadłyśmy do auta. Zbyszek prowadził, a Bartek siedział na miejscu pasażera, wsiadłyśmy.
-Hej dziewczyny-powiedział Zbyszek
-Cześć-odpowiedziałyśmy, Bartek odwrócił się i pocałował mnie, widziałam że Zbyszek obserwował nas przez lusterko i widać było że niezbyt mu się to podoba, ale nie zwracałam na to uwagi, ważne było tylko to, że spędzę ten wieczór z Bartkiem. Dojechaliśmy na miejsce. Wysiedliśmy udając się do kasy z biletami.Z Bartkiem szliśmy pierwsi, byliśmy tacy szczęśliwi z tych wspólnie spędzonych chwil. Widziałam, że Zbyszek chyba inaczej sobie wyobrażał ten wieczór, ale nie zwracałam na niego uwagi. Czekając w kolejce, usłyszałam rozmowę pomiędzy Dominiką a Zbyszkiem.
-Co ci jest? Nie odzywasz się jesteś jakiś inny-powiedziała Dominika do Zbyszka
-Nie wydaje ci się-odpowiedział obojętnie
-Chyba nie... Coś się stało?- zapytała Dominika z troską
-Jak mowie,że nie to nie daj spokój!-powiedział podniesionym głosem Zbyszek
Ludzie wokół patrzyli się na nich, widziałam po Dominice,że nie było jej miło. Wreszcie kupiliśmy bilety i weszliśmy do przebieralni. My z Dominika do damskiej, panowie do męskiej.
-Ej wszystko okey?-zapytałam Dominikę
-Weź, nie wiedziałaś jaką scenę mi urządził, myślałam że coś nas zaczęło łączyć, martwię się o niego a on z takimi tekstami do mnie wyjeżdża daj spokój-trzasnęła szafką i poszła pod prysznic.
Na basenie bawiłam się świetnie Bartek nie odstępował mnie na krok, uczył mnie pływać, wygłupialiśmy się.
Zbyszek poszedł od razu na inny basen popływać, Dominika siedziała na brzegu i przyglądała się innym, widać było,że nie zbyt jej się podoba to spotkanie.
-Nie no tak być nie może idziemy wszyscy na zjeżdżalnię-zaproponował Bartek
-Okey ja idę po Dominikę ty weź Zbyszka-powiedziałam
Weszliśmy po schodkach na szczyt zjeżdżalni.
-Bartek boję się...-powiedziałam przestraszona
-No co ty kochanie, będę jechał nie daleko za Tobą-pocieszył mnie
-No dobrze-wskoczyłam, jazda trwała kilka sekund, nagle wpadłam do basenu, znalazłam się pod wodą, zachłysnęłam się nie mogłam się poruszyć. Po kilku sekundach ocknęłam się czułam, że ktoś trzyma mnie na rękach i wynosi z basenu. Usłyszałam tylko:słyszysz mnie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz