XX
Byli wpatrzeni w siebie i w ogóle mnie nie zauważyli. Po seansie wszyscy wyszli z sali kinowej. Podeszłam do Dominiki, która siedziała ze Zbyszkiem na kanapie przed salą, rozmawiali, śmiali się nie zwracali uwagę co się dzieje wokół nich.
-Ładnie to tak siostrę okłamywać?-zapytałam, starając się być poważna
-Karolina co ty tutaj robisz-powiedziała speszona Dominika
-Ja? Co ty tu robisz i to jeszcze ze Zbyszkiem?-zapytałam, ale nie mogłam powstrzymać uśmiechu
-Karolina mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, że zaprosiłem Twoją siostrę do kina-zapytał Zbyszek uśmiechając się
-Nie no pewnie, że nie-powiedziałam
-Karolina! Idziesz?-usłyszałam wołanie Mateusza
-Bawcie się dobrze, ja muszę lecieć- powiedziałam i odeszłam od Zbyszka i Dominiki w stronę Mateusza
-Idziemy coś zjeść?-zaproponowała Natalia
-Czemu nie-odpowiedziałam, wszyscy udaliśmy się do pobliskiej pizzerii
Świetnie się bawiłam tego wieczoru, Mateusz to naprawdę wspaniały chłopak, ale w niektórych momentach i tak przypominały mi się chwile z Bartkiem. Około 21 wyszliśmy z centrum handlowego, w którym znajdowało się kino. Mateusz mnie odwiózł, kilkanaście minut po 21 byłam już pod domem.
-To co pójdziesz ze mną na tą studniówkę?-zapytałam nieśmiało
-Hmm no nie wiem nie wiem-odpowiedział i zaczął się śmiać
-Nie to nie-udawałam obrażoną
-Oczywiście, z ogromną przyjemnością będę ci towarzyszył-powiedział już poważnie
-Dziękuję za miły wieczór-powiedziałam, Mateusz wyszedł z auta i otworzył mi drzwi. Kiedy już oddalałam się w stronę drzwi usłyszałam.
-Karolina!-krzyknął i podbiegł do mnie
-Nie ma za co-powiedział i pocałował mnie, ja nerwowo się odsunęłam
-Nie rób tego więcej-odeszłam, w momencie kiedy jego usta dotknęły Jego warg poczułam jakbym zdradzała Bartka jakbym go raniła mimo, że nie widziałam go już długo i nie byliśmy razem, ale gdzieś na dnie czułam, że cały czas coś na łączy.
Weszłam do domu, przywitałam się z rodzicami i od razu poszłam do pokoju. Dominiki jeszcze nie było usiadłam i wyjęłam telefon, najechałam na numer Bartka, tak bardzo chciałam usłyszeć Jego głos porozmawiać tak po prostu... Do pokoju weszła Dominika uśmiechnięta od ucha do ucha.
-No hej-powiedziała uśmiechnięta
-Co tak wcześnie?-zapytałam zasmucona
-Zbyszek ma jutro trening musiał się wyspać, Karola wszystko okey?-zapytała
-Mateusz, brat Natalii próbował mnie pocałować-powiedziałam
-I co w tym złego?
-Po pierwsze znamy się kilka godzin, a po drugie dopiero co rozstałam się z Bartkiem...-odpowiedziałam podniesionym głosem,-Tylko teraz mi trochę głupio bo mogłam mu to wytłumaczyć-wtedy zadzwonił telefon.
-Karolina przepraszam Cię bardzo za dzisiejszy incydent, nie chciałem Cię w żaden sposób urazić, mam nadzieję, że się nie gniewasz, więcej się to nie powtórzy-powiedział jednym tchem
-To rzeczywiście nie powinno się wydarzyć, ale przyjmuje przeprosiny i też mam nadzieję, że się to nigdy nie powtórzy-powiedziałam
-No to kamień z serca teraz już Ci nie przeszkadzam dobranoc-powiedział i się rozłączył.
Następnego dnia pospałam do 9, była sobota zjadłam śniadanie ubrałam się w dres, włożyłam słuchawki do uszu i zaczęłam sprzątać dom. Skończyłam około 15, kiedy usiadłam,żeby odpocząć usłyszałam pukanie do drzwi.
-Hej-powiedziała Natalia
-Cześć co ty tu robisz?-zapytałam
-Zabieram Cię na zakupy dziewczyny siedzą w samochodzie, szybko się ubieraj i jedziemy-powiedziała zadowolona
-Ale ja niczego nie potrzebuje jedźcie same-powiedziałam
-Jasne, a kreacje na studniówkę, musimy Cię umówić do fryzjera kosmetyczki dziewczyno całe po południe przed nami-powiedziała stanowczo Natalia
-No dobrze poczekajcie na mnie w aucie.
Po 10 minutach byłam gotowa, odjechałyśmy z pod mojego domu pod centrum handlowym byłyśmy już o 15:30. Obeszłyśmy większą połowę sklepów w galerii każda z dziewczyn miała już swoja wymarzoną sukienkę, ale ja jakoś nie mogłam się zdecydować. Wypiłyśmy kawę i wjechałyśmy na drugi poziom. Na manekinie zauważyłam przepiękną bladoróżową długa suknie. Była idealna w każdym calu, bardzo mi się podobała. Była elegancka, bajkowa.
-Przymierzaj-krzyknęły dziewczyny. Bez zastanowienie udałam się do przymierzalni. Założyłam sukienkę, sięgała mi do kostek, była na grubych ramiączkach z dość dużym dekoltem i odkrytymi plecami.
-O jeju, dziewczyno wyglądasz jak księżniczka, przepięknie-powiedziała Ilona
-Obróć się-odparła Aga
-Idealnie-dodała Magda,mi też się podobała
-Mateusz będzie zachwycony-powiedziała Natalia
-Natalia...proszę Cię-nie miałam ochoty na takie docinki, jakoś nie wyobrażałam sobie nas razem... Dziewczyny chyba też zauważyły, że idę tam z Mateuszem tylko z konieczności...
Sukienkę kupiłam, do tego dobrała kilka dodatków złoty łańcuszek i długie złote kolczyki, do tego jasno różowe buty na dość wysokim obcasie. Potem dziewczyny umówiły mnie do kosmetyczki i fryzjera. Około 19 wyszłyśmy z centrum w domu była około pół godziny później.
Dwa tygodnie zleciały bardzo szybko, Bartek nie dawała znaku życia ja też się nie odzywałam za to Mateusz dzwonił prawie codziennie. Nadszedł dzień studniówki, gdy wstałam rano i uświadomiłam sobie, że nie będzie przy mnie Bartka nie mogłam zebrać się do szykowania na bal. W końcu z łóżka ściągnęła mnie Dominika.
Zjadłam śniadanie i zabrałam się za przygotowywanie, na 16 byłam umówiona do fryzjera godzinę później kosmetyczka. Wróciłam do domu o 18 szybko się przebrałam, Mateusz miał po mnie przyjechać przed 19.
Założyłam kreację i wszystkie dodatki o 18:50 usłyszałam dźwięk dzwonka, otworzyłam.
-Hej wiesz co Mateusz się chwile spóźni spotkamy się na miejscu-powiedziała Natalia
-Aha no dobrze-byłam trochę zdziwiona wzięłam kurtkę i poszłam do auta, które prowadził Szymek.
O 19 byliśmy już po szkoła, bardzo się śpieszyliśmy. Weszliśmy do szkoły przemawiała już pani dyrektor, Mateusza nadal nie było.
-Wiesz co ja pójdę zobaczę na korytarz, może gdzieś zabłądził-powiedziałam do Natalii
-Pewnie się zaraz znajdzie zostań-próbowała mnie zatrzymać
-Nie no poszukam go-odpowiedział i wyszłam z sali na korytarz, wtedy głos pani dyrektor ucichł, Mateusza nigdzie nie było. Postanowiłam wrócić, idąc w stronę sali usłyszałam znajomy głos. Weszłam i zobaczyłam na środku sali dziewczyny które wywoływały mnie na środek.
-Karolina wyglądasz dzisiaj przepięknie, chcemy abyś zapamiętała ten bal do końca życia i wiemy, że nie wyobrażasz sobie tego wieczoru bez jednej osoby i myślimy że tylko dzięki niej możemy sprawić żeby ten wieczór stał się wyjątkowy- wtedy drzwi od sali otworzyły się...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz