XXV
Szybko nacisnęłam przycisk usunąć powiadomienie, żeby Dominika nie zauważyła kto do mnie dzwonił.
-No i jak było na balu?-zapytała
-Na balu cudownie, ale jak zwykle rodzicom nie pasuje, że się spotykam z Bartkiem
-A no Zbyszek mi mówił, że Bartek przyjechał to pewnie się cieszysz,że masz go tutaj przy sobie?-powiedziała Dominika
-Narazie to muszę jakoś, wszystko wyjaśnić i przekonać do niego rodziców.
-Dobrze,że narazie nic nie wiedzą o tym, że spotykam się ze Zbyszkiem, mam nadzieję że kiedyś jak im powiem nie będą mieli nic przeciwko-powiedziała, widziałam iskrę w oku kiedy o nim mówiła
-Ale Dominika, jesteś pewna że to jest ktoś odpowiedni dla Ciebie?-nie wiedziałam jak delikatnie jej powiedzieć,żeby dała sobie z nim spokój
-Spotykamy się dogadujemy jest dobrze-powiedziała Dominika i wyszła z pokoju, widziałam że narazie nie chciała kontynuować tego tematu.
Wyjęłam telefon i zadzwoniłam do Bartka.
-Słucham
-Hej, przepraszam Cię za moich rodziców to nie miało tak wyglądać...-powiedziałam
-Nie no rozumiem, oni się po prostu o Ciebie martwią, ale musimy im pokazać, że się kochamy i że umiesz pogodzić naukę i spotkania ze mną-odpowiedział, od razu zrobiło mi się lżej, wiedziałam że razem jakoś to przezwyciężymy
-Może za jakiś czas znowu z nimi porozmawiamy
-A właśnie dzwonił do mnie Zbyszek, zaproponował żebyśmy się we czwórkę ja ty Dominika i on wybrali na basen jutro wieczorem co ty na to?-zapytał, byłam zaskoczona nie miałam ochoty widzieć się ze Zbyszkiem po ostatnim incydencie, ale też głupio mi było odmówić
-W sumie czemu nie-odpowiedziałam
-No to będziemy po was około 18, może być-zapytał
-Tak-odpowiedziałam
-To do jutra Kocham Cię pa-powiedział
-Pa-odpowiedziałam i odłożyłam słuchawkę
Poszłam do kuchni,żeby powiedzieć Dominice o pomyśle chłopaków. Nie jutro iść tam ze Zbyszkiem, nie chciałam też żeby Dominika wiązała się z nim chociaż narazie, ale musiałam jakoś przetrwać ten jeden wieczór, cieszyłam się jedynie z tego powodu,że znowu zobaczę Bartka.
-Dzwonił Bartek, rozmawiał ze Zbyszkiem mamy jutro wieczorem wszyscy iść na basen-powiedziałam, niezbyt zadowolona
-To świetnie, a ty co nie cieszysz się?-zapytała Dominika
-Gdzie się jutro wybieracie, o czymś nie wiem?-do kuchni weszła mama
-Idziemy z dziewczynami na basen-powiedziałam, patrząc na Dominikę,która mi przytaknęła
-A no dobrze, byleby nie za długo-powiedziała mama, Dominika wyszła z kuchni
-Kochanie, mam nadzieję że rozumiesz naszą reakcje na tego chłopaka, nie mogliśmy postąpić inaczej-powiedziała mama
-Mamo daj spokój nie chce o tym rozmawiać...-odpowiedziałam i poszłam do pokoju
Dominika słuchała głośno muzyki przez słuchawki, zauważyłam nową wiadomość na telefonie.
,, To jutro się widzimy, nie mogę się doczekać"
Zbyszek
Nie wiedziałam już co mam robić, powiedzieć Bartkowi i Dominice, czy poczekać, porozmawiać z nim.
Po długim namyśle postanowiłam z nim porozmawiać, nie wiedziałam jeszcze jak ale wiedziałam że muszę sobie z nim wszystko wyjaśnić. Nie wiedziałam jak pomóż Dominice nie chciałam, żeby zakochała się w niewłaściwej osobie. Około 23 położyłam się. Zamknęłam oczy i przypominałam sobie poprzednia noc spędzoną z Bartkiem. Nigdy jej nie zapomnę, było wspaniale, każda sekunda, każdy gest, dotyk,pocałunek były idealne. Wzięłam telefon i wystukałam na klawiaturze:
,, Dziękuję, Ci za wczorajszą noc było wspaniale, nikt nie przeszkodzi nam w naszym szczęściu, Kocham cię"
Karolina
Włożyłam słuchawki do uszu i próbowałam zasnąć, po kilku minutach usłyszałam wibracje mojego telefonu.
,, To ja dziękuje i mam nadzieję że nie jedna taka noc przed nami Kocham Cię śpij dobrze"
Bartek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz