środa, 12 grudnia 2012

XXIV

XXIV

Szybko odsunęłam się od Zbyszka szklanka, którą trzymałam w ręku upadła i rozbiła się. Bartek wszedł do kuchni.
-Wszystko w porządku? Co macie takie miny?-zapytał, widziałam że przeczuwa coś
-Wszystko okey, Karolina chciała mi tylko nalać soku i zawadziła ręką o szafkę-wytłumaczył się Zbyszek
-Co tam kupiłeś kochanie?-zapytałam Bartka, żeby rozluźnić atmosferę
-Wiecie co ja będę się zbierał do zobaczenia jutro na treningu-powiedział Zbyszek i wyszedł

Bartek zaczął rozpakowywać zakupy, a ja zabrałam się za sprzątnięcie szkieł. Nagle Bartek podszedł do mnie spojrzał mi w oczy i zapytał:
-Karolina wszystko w porządku?
-Taak, wszystko okey czemu pytasz?-odpowiedziałam, nie chciałam żeby miedzy nim a Zbyszkiem znowu coś się psuło
-Mam jakieś dziwne przeczucie,że Zbyszek i ty no wiesz...-powiedział spuszczając wzrok
-Bartek spójrz na mnie, Zbyszek to tylko kolega zawsze tak było,jest i tak będzie to Ciebie kocham i nie masz się czym martwić rozumiesz?
-Kocham cię-powiedział Bartek i pocałował mnie w czoło

Bartek przygotował śniadanie, zasiedliśmy do stołu, kiedy zadzwonił mój telefon.
-Gdzie jesteś?Jest już południe bal chyba już dawno się skończył...-powiedziała przez telefon zdenerwowana mama. Nie słyszałam telefonu wcześniej ponieważ zostawiłam go w przed pokoju.
-Mamo wszystko ze mną w porządku, nie martw się za godzinę będę w domu-powiedziałam
-Karolina, my tu odchodzimy od zmysłów...
-Będę za godzinę-odpowiedziałam i odłożyłam słuchawkę

-Co tam?-zapytał Bartek
-Mama, martwi się zapomniałam ja uprzedzić, że nie wrócę do domu
-Odwiozę Cię-zaproponował Bartek
-Okey mam pewien plan
-Słucham?-powiedział
-Może, to czas żebyście się poznali ty i moi rodzice-powiedziałam. Chciałam,żeby zaakceptowali osobę, z którą jestem szczęśliwa i z którą planuje przyszłość.
-To nie za wcześnie?-zapytał Bartek
-Nie, na pewno Cie polubią
-Okey, no to jemy ubieramy się i jedziemy-powiedział Bartek i uśmiechnął się.

Po 40 minutach wyszliśmy z mieszkania Bartka, taksówka czekała już pod blokiem. Po drodze cały czas myślałam o sytuacji ze Zbyszkiem. Pod moim domem byliśmy już po 15 minutach. Wyszliśmy z samochodu, widziałam, że Bartek był zdenerwowany.
-Denerwujesz się?-zapytałam z uśmiechem
-Nie no co ty-nie chciał się, przyznać, ale widziałam to po nim.

Weszliśmy do domu, od razu podbiegła do mnie mama.
-Dziecko gdzieś Ty była chcieliśmy już dzwonić na policje-zaczęła na mnie krzyczeć w ogóle nie zwracając uwagi na Bartka, który był zawstydzony.
-Przepraszam to moja wina, Karolina nocowała u mnie była bezpieczna-wytłumaczył Bartek
-Przepraszam bardzo a Pan to kto?-zapytała zdenerwowana mama
-Mamo, może wejdźmy dalej porozmawiamy-zaproponowałam, weszliśmy do salonu był tam też tata.

-Mamo, tato to Bartek spotykamy się od jakiegoś czasu, u niego byłam, po studniówce pojechaliśmy do Jego mieszkania, przepraszam powinnam była was uprzedzić-próbowałam wytłumaczyć
-Dziecko, my w ogóle nie znamy tego chłopaka a ty nam mówisz,że spędziłaś noc u niego w mieszkaniu?-powiedział donośnym głosem tata, widziałam po Bartku, że nie czuł się dobrze
-Tato, przepraszam ale po prostu zapomniałam chyba najważniejsze, że wszystko jest już dobrze. A co do Bartka jestem z nim bardzo szczęśliwa i kocham go, a on mnie.
-Karolina, ty masz teraz maturę możesz zapomnieć, o chłopakach-powiedziała mama
-Ale proszę pani mogę zapewnić, że dopilnuje tego żeby Karolina nie poświęcała mi więcej czasu niż na naukę przynajmniej teraz-próbował wyjść z sytuacji Bartek
-Widzicie, wszystko będzie dobrze-powiedziałam do rodziców
-Wie pan co chyba to nie najlepszy moment, dziękujemy panu na razie-powiedział tata pokazując Bartkowi drzwi
-Czemu wszystko psujecie?!-chciałam pobiec za Bartkiem, ale mama mnie zatrzymała
-Nie możecie być razem, po pierwsze masz maturę, po drugie on jest o dużo starszy-powiedziała donośnym głosem moja mama

Nie chciałam ich słuchać, weszłam do pokoju, trzasnęłam drzwiami, w pokoju na łóżku siedziała Dominika.
-Hej Karola wszystko okey?-zapytała
-Nie nic nie jest okey...-odpowiedziałam

Wyciągnęłam telefon z torebki,żeby zadzwonić do Bartka. Odblokowałam telefon: ,, 5 nieodebranych połączeń od- Zbyszek"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz