XXX
Dominika schowała telefon do kieszeni, nasze spojrzenia się spotkały. Zaczęła biec, wsiadła do najbliższej taksówki i odjechała. Spojrzałam na Zbyszka a on na mnie.
-Kurde, chciałem dobrze a wyszło jak zwykle.-powiedział zasmucony Zbyszek
-Musimy to jakoś wyjaśnić-zaczęłam się ubierać-Chodź pojedziemy do mnie i jej wszystko wytłumaczymy
Zbyszek ubrał się i oboje wyszliśmy z restauracji. Wsiedliśmy do auta Zbyszka i po 15 minutach byliśmy u mnie pod domem.
-Karolina myślisz, że ona zrozumie?-zapytał Zbyszek
-Musi-odpowiedziałam
Weszliśmy do domu, Dominiki jeszcze nie było. Usiedliśmy w salonie. Po 20 minutach do domu weszła moja siostra ze łzami w oczach.
-Po tym co mi to robisz jeszcze masz czelność tutaj przychodzić?-krzyknęła w stronę Zbyszka
-Ale Dominika my Ci wszystko wyjaśnimy-próbowałam załagodzić sytuacje
-Wiesz co myślałam, że to ja przesadzam a ty jesteś okey, ale zawiodłam się na Tobie i nie próbuj mi nic tłumaczyć nie chce tego słuchać-wykrzyczała mi w twarz
-Dominika proszę Cie wysłuchaj nas-powiedział Zbyszek wstając i łapiąc moją siostrę za rękę
-Ja wszystko rozumiem naprawdę-powiedziała Dominika i trzasnęła drzwiami od naszego pokoju.
-Chyba nic z tego nie będzie-powiedział Zbyszek
-Nie możemy się poddawać musimy dać jej ochłonąć-próbowałam go pocieszyć chociaż sama nie do końca w to wierzyłam
-Ja już pójdę, zadzwonię za kilka dni-powiedział Zbyszek udając się w stronę drzwi
-No pa trzymaj się-odparłam
Sobota upłynęła szybko, wieczorem dostałam sms-a:
,, Hej kochanie zobaczymy się jutro znajdziesz dla mnie chwilę?"
Bartek
Bardzo się ucieszyłam, chociaż z nim będę mogła spokojnie pogadać i odpocząć od tej sytuacji ze Zbyszkiem i Dominiką.
,,Jasne, wpadnij wieczorem do mnie to porozmawiamy rodziców nie będzie. Kocham Cię"
Karolina
Zasnęłam. Dominika nie odzywałam się do mnie całą niedzielę traktowała mnie jak powietrze. Kiedy coś próbowałam do niej powiedzieć, nie zwracała na mnie uwagi. Cały dzień siedziała z słuchawkami w uszach.
O 19 wpadł Bartek usiedliśmy w salonie.
-Wszystko okey widzę, że jesteś jakaś smutna?-zapytał Bartek
-Tak wszystko okey może obejrzymy jakiś film?-próbowałam zmienić temat
-No jasne z Tobą zawsze-powiedział i mnie pocałował
-Nawet nie wiesz jak się cieszę, że Cię mam-powiedziałam
-Kocham Cię
-Ja pójdę po coś do picia
Wyjęłam lód z lodówki, wrzuciłam do szklanki i nalewałam sok. Usłyszałam, że drzwi od mojego pokoju się otwierają. Pomyślałam, że może Dominice przeszło i idzie się pogodzić. Ale usłyszałam tylko jak rozmawia z Bartkiem. Wróciłam do salonu.
-Bo widzisz Bartek ta Twoja idealna Karolinka nie jest wcale taka idealna-powiedziała z szyderczym uśmiechem Dominika
-O czym ty mówisz?-zapytał Bartek
-No bo wiesz ty jej nie wystarczysz ona musi zwodzić kilku i tak właśnie przez cały czas kiedy była z Tobą spotykała się też ze Zbyszkiem-powiedziała moja siostra
-Dominika przecież Ty nic nie wiesz, widziałam nas raz jak rozmawiamy i już coś sobie wymyślasz-powiedziałam
-Tak, jasne przecież to widać jak on na Ciebie patrzy. Bartek a myślisz, że na ten basen to po co pojechaliśmy bo on chciał się z nią zobaczyć...
-Nie to wszystko jest jakiś dziwne-powiedział zdezorientowany Bartek
-Kochanie to nie tak Kocham Cię nikt nie jest ważniejszy
-Nie, nie mam dość myślałam, że jemu przeszło, ja też zauważyłem, że on inaczej się przy Tobie zachowuję mam już dość Zbyszka w naszym życiu-powiedział podniesionym głosem Bartek
-Ale my spotkaliśmy się tylko żeby wszystko sobie wyjaśnić-próbowałam mu jakoś wytłumaczyć
-Myślę, że będzie lepiej jak na jakiś czas odpoczniemy od siebie-powiedział Bartek i wyszedł z mojego domu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz