poniedziałek, 11 lutego 2013

XXXVI

Przeczytałam tą wiadomość i próbowałam sobie tłumaczyć, może to prawda, może powinnam mu dać drugą szansę..., ale zobaczymy co pokaże czas narazie skupie się na siatkówce i maturze.Po długim czasie w końcu zasnęłam. Rano obudziła mnie Dominika. Wiedziała, że nie mogłam zasnąć, że mam nie najlepszy humor.
-Wstawaj śpiochu na pocieszenie przypomnę Ci, że dzisiaj po lekcjach trening.
-Wiem, wiem przynajmniej jedna dobra wiadomość
-Wyżyjesz sie pokażesz na co Cię stać będzie dobrze-młoda mnie przytuliła i usiadła koło mnie
-Dobra wstaje bo się spóźnimy

Wpadłyśmy do szkoły równo z dzwonkiem szybko wbiegłam do klasy. Zaczynała się geografia.Usiadłam koło Natalii.
-Ej wiesz czego się dowiedziałyśmy...-powiedziała Natalia
-Noo masakra-dodała Magda
-No powiecie mi w końcu?-zapytałam
-Podobno ten nasz nowy od polskiego, to nie jest jego pierwsza praca...-oznajmiła Aga
-No i co z tego?
-No podobno z poprzedniej szkoły go zwolnili bo umawiał się z jedną uczennicą.

Nagle oblał mnie pot, tysiące myśli przechodziły mnie przez głowę i jeden obraz przed oczyma ja i Piotr i nasz pocałunek u niego na kanapie... Mimo tego co opowiadały dziewczyny nie wierzyłam i trochę się zdenerwowałam, że rozsiewają takie plotki, ale z drugiej strony przecież ja też jestem jego uczennicą i też się spotykamy... Ale nie to co innego chyba...

-No chyba sobie żartujecie, w ogóle skąd to wiecie, rozsiewacie jakieś bezpodstawne plotki a nie znacie go...
-Karolina o co Ci chodzi nigdy taka nie byłaś?-zapytała Ilona
-O nic po prostu oskarżacie niewinnego człowieka, mimo że nic o nim nie wiecie, że go nie znacie-zdenerwowałam się, nie wierzyłam, że Piotr mógł coś takiego robić...
-A co ty go znasz? -zapytała niby retorycznie Natalia
-No nie ale dlatego, że go nie znam nie osądzam-przez chwilę przeszła mi przez głowę myśl, że się czegoś domyślają, ale szybko zdałam sobie sprawę że to chyba niemożliwe
-Dobra dziewczyny spokój nie gadajmy o tym-uspokoiła nas Magda

Po lekcjach wszystkie udałyśmy się na trening. W drodze do szatni zamieniłam słowo z Dominiką.
-Planujesz jakąś imprezę urodzinową?-zapytała
-Sama nie wiem jeszcze o tym nie myślałam, nie mam ochoty...
-No co ty 18-ste urodziny bez imprezy?
-Wolałabym w ciszy i spokoju  przy kominku wypić lampkę szampana chyba tyle by mi wystarczyło
-No w sumie to Twoje urodziny Ty decydujesz.

Weszłyśmy do szatni i zaczęłyśmy się przebierać na trening. Dziewczyny szybko się przebrały i pobiegły na salę zostałam tylko ja i Natalia.
-Karolina przepraszam za to co dzisiaj powiedziałam o tym nauczycielu, rzeczywiście masz rację nie powinnam go osądzać
-Nie no daj spokój, ja też nie potrzebnie tak na was naskoczyłam-uśmiechnęłam się
-Jak tam z Bartkiem?-zapytała Natalia
-A to temat na dłuższą rozmowę
-To może wpadniesz dzisiaj do mnie dziewczyny przyjdą pogadamy?
-No jeszcze się zastanowię-odpowiedziałam
-Dobra ja lecę, przebieraj się i szybko przychodź do nas
-Okey już zaraz idę-powiedziałam, Natalia wyszła z szatni. Związałam gumką włosy w kucyk, wzięłam kluczyk i wyszłam z szatni, włożyłam kluczyk do zamka i nagle to wrażenie... Deja vu? Zobaczyłam ciemność przed oczami i poczułam czyjeś dłonie na mojej twarzy.

-Hej przyszedłem, żeby wszystko wyjaśnić-był to Bartek- chciałem właśnie tutaj bo tutaj się wszystko zaczęło... Mam nadzieję, że pamiętasz.. Chciałbym Ci powiedzieć, że zawsze byłaś jedyna nigdy nie było innej ta dziewczyna to moja kuzynka nikt więcej naprawdę. To Ciebie kocham, nigdy nikogo tak nie kochałem, objął swoimi dłońmi moją twarz spojrzał mi w oczy i powiedział-Rozumiesz? Jesteś dla mnie wszystkim całym światem, nie umiem bez Ciebie żyć dajmy sobie drugą szansę, proszę.

Nie potrafiłam wypowiedzieć ani jednego słowa, po prostu objęłam dłońmi jego szyję i go pocałowałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz